Przepraszam, którędy na Marsa?

Gorące lato powoli ustępuje miejsca deszczowej jesieni, a parasolki przydają się już nie tylko w drinkach. To znak, że zmienia się też rodzaj eventów - z pikników przenosimy się pod dach, najczęściej do hoteli. I chociaż pozornie może się wydawać, że scena to scena, wydarzenia pod dachem mają inną specyfikę.


Jesienią głównie spotykamy się na konferencjach, jubileuszach, wieczorach integracyjnych. Do dużego hotelu zaprasza się gości z całej Polski, lub nawet ze świata, często takich, którzy odwiedzają dane miejsce pierwszy raz. Dlatego oprócz dobrego cateringu i świetnych atrakcji warto zadbać, przede wszystkim, o komfort gości - i łatwość poruszania się po obiekcie. Często konferencja opóźnia się ze względu na to, że jej uczestnicy pobłądzili w hotelu, a możnaby przecież łatwo temu zapobiec stawiając tabliczki, lub zatrudniając animatorów do wskazywania drogi.


Prowadzący też powinien znać dobrze miejsce swojej pracy. Sam przyjeżdżam na miejsce wcześniej, żeby obejść teren, poznać sale, oswoić się z przestrzenią, żeby potem łatwo móc skierować gości we właściwe miejsce. I nie mogę się już doczekać na otwarcie hotelu w kosmosie. Powoli przeglądam już podręczniki dla kosmonautów.


https://www.radiozet.pl/Podroze-Radia-ZET/Hotel-w-kosmosie-ma-powstac-do-2025-roku.-Projekt-robi-wrazenie

Czytaj także na LinkedIn.

18 wyświetlenia