Każdy mikrofon jest włączony.

Podstawowym narzędziem pracy konferansjera jest mikrofon. Dziś nie wyobrażamy sobie świata bez niego, a to wynalazek sprzed zaledwie dwóch stuleci. Daje wspaniałe możliwości bycia usłyszanym przez dużo większe grono, niż tylko osoby stojące opodal mówiącego. Niestety, wiąże się z nim także duże ryzyko.


Najpopularniejsza zasada, którą uparcie wtłacza się dziennikarzom na pierwszym roku studiów mówi: „traktuj każdy mikrofon tak, jakby był włączony”. Warto te słowa zapamiętać raz na całe życie, mogą bowiem uratować nie tylko dobre imię, ale czasem także karierę. Na spotkaniu w Łomży obie potencjalne mówczynie tak zapalczywie walczyły o mikrofon, że nie zwróciły uwagi, że mikrofon już działa. W eter poszło więcej, niż by chciały.


Kiedy na evencie oprócz mnie mają pojawić się inni prelegenci, zawsze przypominam im podstawowe zasady BHP w pracy z mikrofonem. Co prawda niektórzy doskonale je znają, ale warto pamiętać, że słów raz powiedzianych się nie cofnie. A teraz, drogie dzieci, pocałujcie.. Oj, przepraszam.


https://fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-parlamentarne-2019/aktualnosci/news-klotnia-kandydatek-pis-poszlo-o-mikrofon,nId,3162545



Czytaj także na LinkedIn.


0 wyświetlenia