Justyna, czyli Edyta.

Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi - ta oczywista życiowa prawda nie przestaje działać na scenie. Nawet pomimo perfekcyjnego przygotowania, lat praktyki i koncentracji w trakcie wystąpienia, przejęzyczenie może się zdarzyć każdemu. Nie ma stuprocentowego sposobu na uniknięcie takiej wpadki, więc lepiej być na nią gotowym.


Przede wszystkim, kiedy się pomylisz, i to usłyszysz - nie biczuj się za to. Całkiem możliwe, że nikt tego nie zauważył. Chyba, że jest inaczej, wtedy najlepsze co można zrobić, to po prostu poprawić się. W zależności od okoliczności, można zgrabnie wymanewrować żartem, ale nie zawsze trzeba. Najważniejsze, żeby nie budować zbyt dużej uwagi dookoła wpadki.


Pomylone imię to specyficzna kategoria błędów, bo boli najbardziej rozmówcę, do którego zwracamy się nie jego imieniem. Publiczność jednak zasługuje zawsze na szczerość, i jeżeli zdarzy nam się taka pomyłka, nie warto jej ukrywać. Widzowie kochają, kiedy się mylimy, ale nie dlatego, żeby się mścić - ale dlatego, że wtedy stajemy się bardziej „ludzcy”.

Czytaj także na LinkedIn.

5 wyświetlenia