Czy można nagrać Marylę?

Branża eventowa rozwija się bardzo dynamicznie, i chociaż wydaje się że „wszystko już było”, ciągle udaje się znaleźć coś, co zapewni tzw. czynnik WOW. Bo przecież największym kapitałem jest wrażenie, jakie wywieramy na gościach eventu.


Nic więc dziwnego w tym, że kiedy goście zobaczą na scenie popularną piosenkarkę, albo dostaną możliwość bliskiego spotkania ze znanym aktorem, to nad głowami szybko pojawią się telefony komórkowe, robiące setki zdjęć. Taka tendencja - filmowania zamiast uczestniczenia, pojawia się coraz częściej. Powoduje ona też dość specyficzny problem: goście nie biją brawa, bo nie mają wolnej ręki. Kto wie, może za chwilę i ten problem technologia jakoś rozwiąże…


Póki co, warto zapoznać się z prawem, żeby wiedzieć kiedy takie koncertowe nagrania można upubliczniać. To prowadzący przed koncertem informuje publiczność o zakazie nagrywania, którego domaga się artysta. I choć nie jest łatwo przekazać taką informację w przyjemny i zabawny sposób, to wierzę, że korzystają na tym wszyscy - koncerty, tak jak dania z telewizji śniadaniowej, lepiej smakują na żywo.


(https://gpr24.pl/artykul/czy-mozna-opublikowac/728922)

Czytaj także na LinkedIn.

0 wyświetlenia